|
Skarga z 1987 roku: Poprosiłam o mleko z żółtym kapslem, ale ekspedientka
nie chciała mi go sprzedać, tłumacząc, że jest to mleko jutrzejsze, z
jutrzejszą datą na kapslu. Proszę mi wyjaśnić, dlaczego mleko w dniu 3 maja
datowane jest na 4 maja i czy ekspedientka mogła odmówić mi sprzedaży tego
mleka – Halina Mikołajczyk.
Wyjaśnienie kierowniczki: Mleko tłuste z żółtym kapslem dostarczane jest w
południe i jednocześnie jest awansem na dzień następny. Proszę przyjść
jutro, a będzie!
***
Skarga z 1985 roku: Około godz. 11.30 przyszłam do sklepu mięsnego, aby
ustawić się w kolejce. Oczywiście nic już nie było o tej godzinie, ale
ponieważ dostawa poranna jest zawsze dzielona na sprzedaż przedpołudniową
(o godz. 8) i popołudniową (o godz. 16), liczyłam, że jakiś towar zostanie
o godz. 16 wyłożony. Było nas takich 20 osób. Pytaliśmy ekspedientki, czy
warto stać, ale nie wiedziały, co będzie, tylko że na pewno będą wyłożone
parówki z porannej dostawy. Czekaliśmy więc w ciemno do 16. Kiedy
wystawiono towar, okazało się, że wszystkiego jest b. mało. A parówki z
porannej dostawy w ogóle wyparowały. Domagaliśmy się kontroli komisyjnej
zaplecza i tego, co tam zostało odłożone, ale nie pozwolono nam na te
społeczną inicjatywę - R. Korpal, A. Bedkowska, S. Jędrzejczyk, D.
Kozłowska.
Wyjaśnienie kierowniczki: Parówki zostały sprzedane na żywienie zbiorowe
dla kolonii.
* * *
Skarga z 1985 roku: Kupiłam nieświeże drożdże, pół kilo. Nie chciano mi ich
wymienić - Walewska.
Wyjaśnienie kierowniczki: Klientka przedstawiła do reklamacji drożdże
kupione rzekomo w naszym sklepie 3 dni temu. Tymczasem były one zapakowane
w prawdziwy papier pakowy, którego to papieru sklep nie posiada od pół roku
- a więc drożdże nie nasze.
* * *
Skarga z 1987 roku: Jestem siostrą PCK. Mam pod opieką sześć samotnych
kalek i mam zezwolenie na kupowanie dla nich poza kolejnością. Odmówiono mi
sprzedaży wafli, natomiast sprzedano trzem innym osobom z kolejki po 14, 15
i 10 sztuk - Marcinkowska.
Wyjaśnienie kierowniczki: Zgodnie z wytycznymi ministra w sprawie zasad
obsługi poza kolejnością wyjaśniam, że opiekunka PCK nie miała prawa do
zakupu poza wszelką kolejnością - które to prawo mają wyłącznie inwalidzi
wojenni i wojskowi - a jedynie miała prawo do stania w kolejce dla
uprzywilejowanych, zamiast w kolejce zwykłej. Z uwagi na to, że zarówno w
kolejce zwykłej, jak i w kolejce dla uprzywilejowanych stała znaczna ilość
klientów i nie wyrażali oni zgody na sprzedaż wafli siostrze PCK, klientce
odmówiono sprzedaży poza wszelką kolejnością. Tak więc nie było żadnej winy
ekspedientki - wszystkim uprzywilejowanym przysługuje obsługa poza
kolejnością, ale tylko jeśli staną w kolejce dla uprzywilejowanych. I w tej
kolejce powinna pani - jako siostra PCK - stanąć. Jest jeszcze zwykła
kolejka, dla nieuprzywilejowanych. W niej stać pani nie musi.
* * *
Skarga z 1988 roku: Na wystawie odkryłem naboje do syfonów, jednak w
sklepie nie chciano mi ich sprzedać, wykazując przy tym arogancję i
chamskie odzywki - Jerzy Waka.
Dopisek kierownika: Klient nie miał żadnej racji. Wchodząc do sklepu, był
już zdenerwowany. Ubliżał mojej pracownicy. Chciałem uspokoić tego klienta,
tłumacząc sytuację obecnego braku naboi, lecz klient w dalszym ciągu miał
pretensje i ubliżał. A co do wystawy, stoi tam tylko puste pudełko po
nabojach.
* * *
Pochwała z 1988 roku: Pragnę złożyć dyrekcji podziękowanie za zmianę
dawnego personelu z kierownictwem na czele w naszym sklepie. Personel
obecny jest fachowy i miły. Odnoszę wrażenie, jakbym był obsługiwany przed
wojną - inż. Stanisław Wiśniewski, kombatant.
* * *
Skarga z 1988 roku: Podejście p. ekspedientki do stoiska nabiałowego trwało
od godz. 7.40 do 8.00 - Lutkowski.
Wyjaśnienie kierowniczki: Mieliśmy przyjęcie towaru, a klient był bardzo
niecierpliwy. Mimo dużej kolejki, która spokojnie oczekiwała, domagał się
obsługi.
* * *
Pochwała z 1988 roku: Dziękuje za rodzynki, które kupiłam w tym sklepie, a
nie mogłam dostać od 2 lat w całym śródmieściu. Szczególnie dziękuje pani
sprzedawczyni, która z uśmiechem odważyła mi żądaną ilość - Dominika
Pytkowska.
* * *
Pochwała z 1983 roku: Występuję do dyrekcji Społem, aby obsłudze sklepu
przyznać nagrodę, np. imienia Wokulskiego. Nabywałem komplet garnków za
7400 zł. Pan, który mnie obsługiwał, był niezwykle uprzejmy i fachowy,
poświęcił mi b. dużo czasu i wspólnie ze mną oglądał aż trzy komplety, żeby
dobrać bez wgnieceń i uszkodzeń. Więcej takich sklepów i życie będzie jak w
innych krajach - Krzysztof Stachurski, woj. zamojskie.
* * *
Skarga z 1978 roku: Zamiast kawy podano mi w waszym barze cienka lurę - K.
Wojdak.
Dopisek inspektora nadzoru: Proponuję organizowanie comiesięcznych narad z
bufetowymi, które legitymują się negatywnymi wynikami naparów kawowych.
* * *
Skarga z 1988 roku: Weszłam do sklepu i co widzę... Na stoisku mięsnym nie
ma żadnej wędliny. Uważam, że przed świętem 22 lipca powinno być lepsze
zaopatrzenie. Co mają jeść ludzie pracy? - Alicja Kozakowska.
* * *
Skarga z 1988 roku: Odmówiono mi sprzedaży miodu z wystawy (podpis
nieczytelny).
Wyjaśnienie kierownika wpisane pod skargą: Miód znajdujący się na wystawie
będzie sprzedany po zmianie dekoracji. Jest już sporządzona lista na te
towary, ale klient stwierdził, że tyle to on nie będzie czekał.
* * *
Skarga z 1988 roku: My, niżej podpisani klienci ze zwykłej kolejki,
składamy skargę na kierowniczkę, która odmówiła naszej prośbie o zmianę
zasad obsługi kolejki uprzywilejowanej. Nie wyraziła zgody, by na pięć osób
ze zwykłej kolejki obsługiwać jedną z uprzywilejowanej. Obsługiwała jeden
na jeden. Towaru dla nas nie starczyło (tu następuje dziesięć podpisów).
Dopisek pod skargą: My, ludzie z kolejki uprzywilejowanej, wyjaśniamy, że
jesteśmy inwalidami wojennymi, starymi bojownikami o Polskę i prosimy o
nieuwzględnianie ww. PASZKWILU - Jerzy Hys.
* * *
Skarga z 1984 roku: Pani ekspedientka nie obsługuje w kolejności klienta,
gdyż twierdzi, że klient powinien najpierw się wyszumieć - Ewa Rakowska.
* * *
Skarga z 1983 roku: Zamiast 3 kg cukru ekspedientka sprzedała mi 3 kg
mrówek faraona (podpis nieczytelny). Dopisek kierowniczki: Klient był w
stanie nietrzeźwym.
* * *
Skarga ze stycznia 1983 roku: Biały ser kładzie się na wagę, trzymając w
dwóch palcach, którymi to palcami liczone są potem pieniądze. Proszę to
zmienić - Janik.
Dopisek ekspedientki: Osobiście uważam, że nie ma innej możliwości jak
podanie sera palcem.
* * *
W dniu 3 lipca 1989 sprzedawano dywany podgumowane. Ekspedientki
poinformowały, że będą wpuszczały kolejno z obu kolejek. Mimo że stałam na
początku kolejki uprzywilejowanej, dywanu mi nie sprzedano. Ekspedientki
zachowały się b. brzydko. Zostałam przez jedną popchnięta z całej siły, a
kiedy upadłam, siłą mi dywan wydarła. Dopisek kierowniczki: Serdecznie
Panią przepraszamy za zaistniały incydent. Ekspedientce zwrócono uwagę o
nietakim stosunku do klienta - Zdanowska.
|